Indeks glikemiczny – olśnienie

Doktor David Jenkins, naukowiec z University of Toronto, specjalista w dziedzinie odżywiania, wprowadził w 1981 roku wskaźnik zwany indeksem glikemicznym. Początkowo wykorzystywano go do ustalenia, jakie produkty są najlepsze dla chorych na cukrzycę. Jenkins chciał zbadać wpływ różnych produktów na stężenie cukru we krwi, zamiast użyć spisów węglowodanów wyrażonych w gramach i systemu przeliczania stosowanego przez diabetyków (który bywa jeszcze używany, na przykład w Stanach Zjednoczonych i w Niemczech). Szybko się okazało, że różnice są ogromne, nawet w przypadku podobnych produktów o tej samej zawartości węglowodanów. Przed opracowaniem indeksu glikemicznego dzielono węglowodany na dwa rodzaje – węglowodany proste i złożone. Węglowodany proste, czyli cukry (glukoza, fruktoza, laktoza, sacharoza, maltoza) zbudowane są z jednej lub dwóch cząsteczek cukru. Węglowodany złożone zaś, czyli skrobie (obecne głównie w produktach zbożowych, ziemniakach, makaronie, fasoli i soczewicy) oraz błonnik, składają się z wielu połączonych ze sobą prostych cząsteczek cukru. Sądzono,
że skrobie są trawione i wchłaniane wolniej niż cukry proste, toteż dietetycy zalecali spożywanie dużych ilości produktów skrobiowych, a ograniczanie produktów słodkich. Tymczasem okazało się, że niektóre produkty względnie bogate w proste węglowodany (na przykład owoce) trawione są wolniej niż wiele produktów zbudowanych z węglowodanów złożonych (jak choćby chleb). Dzięki indeksowi glike- micznemu jest więc łatwiej wybrać odpowiednie węglowodany do naszego jadłospisu.

Witam, mam na imię Michał i na tym blogu chciałbym przekazać Wam wiedzę, którą posiadam na tematy związane ze zdrowiem. Pewien czas temu uzyskałem certyfikat trenera personalnego, otworzyło to pewien rozdział w moim życiu, który chciałbym wam ukazać!