Laktoza, jogurty i pożyteczne bakterie

Laktoza (cukier mlekowy) jest obecna w mleku i nabiale. Jest o wiele mniej słodka niż cukier i ma też niższy indeks glikemiczny (46), dzięki czemu mleko i inne produkty mleczne, na przykład lody, również mają niski indeks glikemiczny. Z drugiej strony jednak, nabiał zawiera tłuszcze nasycone, których powinniśmy jadać mniej. Co więcej, 80 procent dorosłych na całym świecie cierpi na nietolerancję laktozy w związku z niskim poziomem laktazy, enzymu niezbędnego do trawienia laktozy. Jest ogromna różnica między świeżym mlekiem a poddanymi działaniu bakterii produktami mlecznymi, takimi jak jogurt, maślanka czy sery. W tych poddanych fermentacji produktach laktoza uległa rozpadowi pod wpływem laktazy, co sprawia, że są one strawne nawet dla większości osób z nietolerancją laktozy. Obecne w nich bakterie to bakterie probiotyczne, a więc zdrowe. Regularne spożycie takich produktów wspomaga sprawne funkcjonowanie jelit, hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych i ma istotne znaczenie dla układu odpornościowego. Prawidłowej pracy jelit sprzyja jeszcze bardziej łączenie ich z prebio- tycznym błonnikiem (pochodzącym z warzyw, roślin strączkowych, owsa i jęczmienia) – nie podlegającym trawieniu składnikiem, który stymuluje rozwój właściwej flory bakteryjnej. Ser nie zawiera prawie żadnych węglowodanów, ma za to dużo białka i wapnia. Niestety obecnych jest w nim również dużo tłuszczów nasyconych, które są mniej pożądane, szczególnie w diecie bogatej w węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym.

Witam, mam na imię Michał i na tym blogu chciałbym przekazać Wam wiedzę, którą posiadam na tematy związane ze zdrowiem. Pewien czas temu uzyskałem certyfikat trenera personalnego, otworzyło to pewien rozdział w moim życiu, który chciałbym wam ukazać!